Newsletter - warto czy nie? Plusy i minusy subskrypcji.

newsletter - warto czy nie? plusy i minusy subskrypcji.

PLUSY

To najtańsza forma reklamy
Marketing mailowy kosztuje zdecydowanie mniej niż marketing szeptany a nawet link building.
Zaleca się przeznaczać na niego około 15% budżetu reklamowego, gdyż przynosi ogromny zwrot kosztów. Analizy wykazują, że za każde 2 złote włożone w rozsyłanie ofert mailowych, zwrot to aż 86 złotych na sprzedaży produktów/usług! Korzystanie z usług agencji marketingowych to kwota rzędu 900-2000 zł miesięcznie, ale badania wykazują, że ta forma reklamy umie na siebie zapracować. Oczywiście - najtaniej wyjdzie wykonanie tego przez własną ekipę.

Sposób na utrzymanie kontaktu z klientami
Newsletter ma ta przewagę nad gotowymi bazami maili, posiadanymi przez wiele agencji marketingowych, że zapisują się na niego tylko ludzie faktycznie zainteresowani Twoimi produktami lub usługami. Wartością jest tu dobrowolność - subskrypcja nigdy nie jest obowiązkowa, można ją też stosunkowo łatwo dezaktywować. 
Nawet jeśli ktoś zapisał się na newsletter zachęcony tylko obietnicą rabatu na pierwsze zakupy - wciąż istnieje szansa, że da się skusić dobrym promocjom i ofertom specjalnym, które zaproponujesz. Mając w pamięci swoje zakupy - jeśli był zadowolony z produktu - będzie bardziej skłonny do kliknięcia w Twój mail (Nagłówek nadawcy = Nazwa firmy), niż w przypadku maili obcych firm, traktowanych podejrzliwie, jako zwykły "spam".

Może wspomagać inne usługi
Newsletter działa nie tylko w zakresie promocji towarów czy usług. Może pomóc także w zwiększeniu rozpoznawalności blogów, kanałów na Youtube, social mediów. 
Możesz wysyłać nie tylko update'y zakupionych przez klienta produktów, ale i porady czy ciekawostki związane z tym produktem/usługą.
Możesz oferować przedłużenie gwarancji, nowe wersje produktów lub modyfikacje usług, kody i rabaty promocyjne na kolejne zakupy, instrukcje obsługi czy odpowiedzi na najczęstsze pytania związane z interesującym klienta zagadnieniem.

Łatwość kontaktu
Twój klient ma Twój mail (a w stopce warto dawać numer telefonu!), w każdej chwili może napisać do ciebie, po prostu odpowiadając na otrzymaną wiadomość - dlatego dobrze jest dawać działające maile, a nie respondery typu "no-replay". To zniechęca klientów i odcina im drogę dostępu do Twojego wsparcia.


MINUSY

Newsletter łatwo trafia do spamu
Jeśli maile wysyłane są w dużych paczkach, z większym prawdopodobieństwem trafią do spamu.
Lepiej poświęcić więcej czasu porcjując maile niż ryzykować otagowanie etykietą spam w systemach pocztowych Twoich klientów.
Korzystaj z systemu weryfikacji maila podczas zapisu do newslettera, uzyskasz wtedy pewność, że osoba jest zdecydowana na otrzymywanie od Ciebie maili, a jej system pocztowy uzna taką wymianę korespondencji za "mniej podejrzaną".

Wysoka jakość treści - koszt?
Zadbaj, by newsletter był naprawdę dopracowany.  Niech nie brzmi jak spam, z wielkimi nagłówkami krzyczącymi nachalnie o promocjach. Staraj się zindywidualizować kontent, aby łatwiej zainteresował Twojego klienta. Jeśli Twój klient kupił u Ciebie suszarkę, nie wysyłaj mu promocji batonów. Zapewnij też wysoką jakość wizualną i językową przy tworzeniu treści newslettera. Błędy i literówki robią złe wrażenie i mogą odbić się na Twojej reputacji. Zarazem - nie przytłaczaj grafikami. Jasne, teraz waga maila nie ma już takiego znaczenia jak 15 lat temu, ale nadal warto zachować umiar.
Wszystko to może generować dodatkowe koszty, dlatego miej to na uwadze w planowaniu budżetu.

Błędy systemu mogą wpłynąć na negatywny odbiór
Zapewnij możliwość łatwego wypisania się z newslettera. Zdarza się, że pomimo skorzystania z opcji "unsubsribe" - ludzie skarżą się na dalszy napływ maili. Jeśli zdecydowałeś się na model przesyłania wiadomości o produkcie po dokonaniu zakupu, ale bez posiadania zgody klienta, opcja ta powinna znaleźć się już  mailu, pod ręką. W przeciwnym razie twój mail może trafić na czarne listy spamerskie na największych serwerach pocztowych.

Częstotliwość i jakość.
Złota zasada - to nie przesyłać newslettera częściej niż raz w miesiącu. Jeśli zrobisz z tego codzienny lub cotygodniowy nawyk, klienci prędzej czy później stracą cierpliwość. O wiele trudniej stworzyć też wartościowe materiały jeśli musisz przygotować ich dużo w krótkim czasie. Zawsze wkradnie się jakieś zaniedbanie.

Wysiłek na etapie startowym.
Stworzenie dobrego newslettera wymaga czasu, wysiłku i dobrego contentu.
Nie napiszesz go w godzinę. Musi być przemyślany, dopracowany, ciekawy. Wymaga to albo zlecenia sprawy osobie zewnętrznej, co ma niestety minusy, bo może nie znać specyfiki Twojej firmy, lub wykonania go samodzielnego, z własną ekipą. Personalizuj kontent. Zadbaj o użyteczność wysyłanych materiałów lub propozycji, oraz ich adekwatność do pór roku / świąt. Nie rób fuszerki, to zaskutkuje natychmiastową rezygnacją z subskrypcji!

Podsumowanie
Dobrze przemyślany i wykonany emailowy marketing ma szanse napędzić ci sprzedaż. Diabeł jednak tkwi w szczegółach. Jeśli zaniedbasz któryś etap pracy nad Twoim newsletterem, całość może okazać niewarta grosza inwestycji, a Twoje maile lądować będą w spamie.
Działania marketingowe w sieci są sztuką samą w sobie, wymagają elegancji, wiedzy, precyzji, jakości. Newsletter może być znakomitym sposobem na nawiązanie bardziej ciasnych więzów z klientami, zbudowanie zaufania, poprawę kondycji i reputacji firmy. Ale może stać się też przyczyną,  dla której Twoi klienci na widok nagłówka nadawcy będą pośpiesznie szukać przycisku "oznacz jako spam". 
Kieruj się złotą zasadą - wszystko z umiarem! Nie nadużywaj tego narzędzia, a szybko zbierzesz dobre rezultaty. 

Autor artykułu: E.Raj, projektant www i ux designer, dla Eniteo.  

 

powrót ››